Bestie ciągle żywe

Z kilkumiesięcznym poślizgiem wreszcie trafiła do sprzedaży papierowa wersja książki naszego autora Tadeusza M. Płużańskiego „Bestie”. To rzecz dziwna, ale o ile udało mi się zorientować, jest to pierwsza książka opisująca losy ludzi, którzy w latach 40. i 50. minionego wieku mordowali polskich patriotów.

A którym w tzw. wolnej Polsce jakimś cudem, z nielicznymi wyjątkami, włos nie spadł z głowy. Tadeusz M. Płużański przez prawie dwadzieścia lat obserwował i opisywał bezkarność tych ludzi oraz bezsilność sądów, które nie chciały czy nie mogły ukarać ich za krwawe zbrodnie. Właśnie efektem tej pracy są liczące 570 stron „Bestie”.

Czytając książkę Płużańskiego wyraźnie widać, że bezkarność ludzi, którzy mordowali patriotów ma bezpośredni związek z obecną sytuacją naszego kraju. Bo przecież rzecz sprowadza się do tego, że ten kto mordował czy popełniał przestępstwo w imieniu państwa, nigdy za nic nie odpowie. Cieszy się jakimś tajemniczym, nigdzie nie zapisanym w prawie immunitetem. I to w każdej sytuacji.

W zeszłym tygodniu odbyła się kolejna sprawa w procesie, który wytoczyła nam firma należąca do kolegi ministra Aleksandra Grada. Przesłuchiwano świadka, którym była wysoko postawiona urzędniczka państwowa. Zadałem jej jedno pytanie – czy ktoś odpowiedział w jej instytucji za sięgającą 400 milionów karę nałożoną na Polskę za opieszałość urzędników. – Nikt nie odpowiedział. U nas nie ma takiego zwyczaju – usłyszałem.

I tak jest wszędzie. Czy na przykład ktoś z Państwowej Komisji Wyborczej odpowie kiedykolwiek za zablokowanie startu Nowej Prawicy w całym kraju? Jestem pewien, że nawet jeśli Nowa Prawica zostanie w końcu zarejestrowana, to nie znajdzie się nigdy winny zamieszania. Bo u nas człowiek, za którym stoi państwo i który w jego imieniu popełnia błędy czy przestępstwa, tak czy inaczej jest zawsze bez winy.

Tak więc problem opisany w „Bestiach” jest ciągle przerażająco aktualny. Niestety okrągłe stoły, działanie w myśl zasady „my nie ruszamy waszych – wy nie ruszacie naszych” zawsze prowadzi do powstania państwowej mafii. Czas ukarać bestie. Te stare i te zupełnie nowe.

Recenzja ukazała się na portalu NCZAS